Rozwrzeszczana Dolina

Rozwrzeszczana dolina

autorzy: malkav
poprawki i zmiany: -

Jest to dość głośne miejsce opanowane przez wszechobecną, wielopoligonową mgłę zdającą się poruszać i atakować przechodniów. To niewielkie miasteczko pełne jest szarych fasad budynków, bez wnętrz i z drzwiami jedynie namalowanymi na ścianie. Ulice pełne są zupełnie sprawnych samochodów o absolutnie niezniszczalnych szybach i drzwiach nie do otwarcia. W mieście można znaleźć również gigantyczne dziury bez dna (przynajmniej wyrenderowanego) przecinające ulice, uniemożliwiając swobodne przemieszczanie się. Przechodzenie przez miasto wymaga odpowiednich domów, przez które można przejść. W takich domach można czasem trafić na któregoś z mieszkańców tego miasta.
Mieszkańcy dzielą się na osobliwe istoty zwane potworami, oraz zdziwaczałych ludzi. Potwory są lokalną rozrywką i można do nich swobodnie postrzelać. Czasem można trafić na jakąś scenkę pożerania jakiegoś człowieka przez takiego właśnie potworka, zwykle odgrywaną co dziennie o tej samej porze przez tą samą parę. Poza tym potwory wydają z siebie dziwne trzaski ostrzegając o swojej obecności i ułatwiając swoje namierzenie. Dodatkowo są dość głupie. Czasem utkną na jakiejś ścianie próbując usilnie przejść przez nią w celu przedostania się do znajdującego się za nią potencjalnego posiłku, a zazwyczaj zguby. Ich populacja w mieście jest dość duża, a każdego dnia pojawiają się ponownie. Ludzie żyjący w tym miasteczku wydają się być dość szaleni. Część z nich biega po mieście z bronią strzelając do każdego napotkanego potworka i zbierając dziecięce rysunki z ziemi. Niezależnie to tego o co się ich zapytasz odpowiedzą ci pytaniem: „Nie widziałeś tu małej dziewczynki?”. Lepiej omijać ich i pozwolić im na jej poszukiwanie. Inne osoby potrafią poinformować cię że wszyscy nie żyją a ona jest ostatnią tu przebywającą. Te osoby zaraz po odwróceniu się od ciebie zapomną że z kimś rozmawiały i znów cię zaczepią jeśli spojrzą w twoim kierunku. Lepiej ich unikać, bywają irytujący.
Lokalny koloryt doskonale uzupełniają malownicze wnętrza baru u Michałka, szkoły, szpitala, oraz kościoła. Są to jedne z nielicznych istniejących w mieście wnętrz. Unosząca się na korytarzach mgiełka doskonale podkreśla senny klimat Rozwrzeszczanej doliny.
Miasto zmienia się znacznie nocą. Wraz z zapadającym gwałtownie zmrokiem (dzień potrafi zniknąć nawet w kilka sekund) znika mgła, a pojawia się delikatny opad z popiołu. Nie odkłada się on na czarnych, asfaltowanych ulicach, a raczej rozpływa się w powietrzy docierając do wysokości kostek, lub po zetknięciu z dowolną powierzchnią. Potwory w tym czasie zaczynają być nieco irytujące. Wybiegają z zakamarków i wypełzają spod samochodów strasząc przechodniów. Potem odgrywają teatralnie śmierć i kładą się na ulicy.
Dodatkowo lokalną atrakcją jest zjawisko następujące po włączeniu się syreny alarmowej. Całe miasto nagle zmienia teksturę na zardzewiałą stal, ulice zamieniają się w pordzewiałe kraty przez które nie widać nic poza ciemnością. Generalnie świat staje się bardziej czerwono czarny, niż szary. Ta zmiana następuje gwałtownie między mrugnięciami, lub powoli dokonując spektakularnych zjawisk graficznych w którym fragmenty ścian i drug odrywają się i znikają pozostawiając swoją drugą naturę. Zmiana z powrotem nie jest już aż tak piękna. Zwykle po prostu przeskakuje do normalnego wyglądu.

bagno.png
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-Noncommercial-No Derivative Works 2.5 License.