Tom I: Drużyna Obrączki, zakończenie
Cały tom możesz przeczytać na starej stronie Nieboraków: Drużyna Obrączki.
Ostatnie fragmenty, dla łatwiejszego rozeznania poniżej:
- Aaaaaaaaa - krzyknęli zgodnie Fill, Fredzio i Smarkol i zaczęli uciekać na południe.
- AAAaaaaaaaaaa - krzyknęły Żółfie i zaczęły uciekać także na południe.
Wkrótce, mimo że poruszali się z jednakową prędkością w tym samym kierunku, zgodnie z II Prawem Opowieści (znanym także jako Zaginanie Czasoprzestrzeni) oddalili się od siebie na sporą odległość.
dopisał: Magnes
Tymczasem u reszty Drużyny…
Argon siedział przed jakąś wielką chatą pomalowaną na złoto, ćmiąc fajkę i usiłując przypomnieć sobie co się właściwie stało po tym, jak urządzili przyjęcie na cześć Fladnaga, który wylazł spod mostu i się umył (okazało się ze jego ciuchy są w rzeczywistości różowe i emanują poświatą o zapachu truskawek).
Nagle usłyszał przerażający, mrożący krew w żyłach i mocz w pęcherzu wrzask:
- AaaaAAaargonkuuu!!! Gdzie jesteś złotko? Zrobiłam ci pyszna zupkę!!! No chooodź do swojej Krowynki!!!
- O nie… -jęknął, gdy z wrażenia wbił sobie fajkę do nosa. Usiłował ją wyciągnąć, ale zamarzły mu również gluty w nosie, uniemożliwiając ucieczkę.
- Tuuuuu jesteś!!! - padł na niego cień, słońce przygasło na niebie i zawiał zimny wiatr…
Przypomniał sobie Krowynę powalającą armię Orek i Obrońców Przyrody Zacofantch Krain swym czosnkowym oddechem…
Nim sie zorientował wyrosła przed nim wielka blondyna (wcale nie farbowana) i wcisnęła mu do ręki miskę z czymś, co przypominało jego zamarznięte gluty.
-Świetnie, kwiatuszku, a teraz to to żryj! - uśmiechnęła się, ukazując swą o kilka numerów za dużą sztuczną szczękę, której nawet robaki się lękały, bardziej niż zła z najmroczniejszych kątów publicznych toalet w dolinie WRYJTENLEJ…
- No to jesteśmy w pupie… - jęknął Argon, przypominając sobie, ze po pijaku zaręczył sie z maszkarą - To mnie Ladia zabije…
dopisał: Gumiocek
My free music on Jamendo, soundtracks-like, my photography blog
Only in Polish: http://wieza.org (RPG, fantastyka)






